Zdjęcie na dysku to nie zdjęcie…

Fajne Nie ruszaj Lubisz to
 
0

Żyjemy w specyficznych czasach. Nigdy wcześniej nie powstawało codziennie tak dużo nowych zdjęć. Wyjmujesz telefon, pstryk i obrazek zapisuje się w pamięci urządzenia. Wszystko trwa ułamek sekundy. Nic dziwnego, że zdjęcia powstają praktycznie przy każdej okazji. Nasi rodzice o takiej technologii mogli tylko pomarzyć, bo nikt jeszcze nie wiedział o jej istnieniu. Mieli za to coś innego – albumy pełne zdjęć.

W moim rodzinnym domu albumów ze zdjęciami było na prawdę sporo. Musiało ich tyle być, bo żeby zobaczyć zdjęcia trzeba je było najpierw wywołać. Dziś wystarczy rzut oka mały ekranik z tyłu aparatu. Z jednej strony fajnie, ale…

Zdjęcia na dysku tracą znaczenie

Robimy tak dużo zdjęć, że powoli tracą swoją moc. Na dyskach, kartach pamięci i telefonach gromadzą się gigantyczne ilości danych, których i tak większość z nas nie obejrzy więcej niż raz. A szkoda, bo mogą kryć się w nich perełki o dużej emocjonalnej wartości dla ich autora czy jego rodziny. Powrót do takich zdjęć po czasie może być trudny bo te wszystkie pliki trzeba gdzieś najpierw znaleźć.

Nie zachęcają też porozrzucane pliki po całym komputerze. Mało kto zachowuje logiczny ciąg katalogów i zachowuje odpowiednią hierarchię. Katalog “zdjęcia”, “zdjęcia 2”, “zdjęcia 3” – brzmi znajomo? A jakże.

Dyski mają też to do siebie, że lubią się psuć. Uratowanie zdjęć może okazać się przy tym niemożliwe. Dalej chcesz ryzykować? Ja nie bo…

Ktoś mądry powiedział mi kiedyś, że zdjęcia na dysku to nie zdjęcia. I miał rację.

Zdjęcie trzeba dotknąć. Poczuć pod palcami jego fakturę. Sprawdzić jak pachnie. Zobaczyć jak odbija światło powieszone w ramce na ścianie albo jako fotoobraz.

Fotografia na ścianie jest starsza niż myślisz.

Taka forma prezentacji zdjęć cieszy się co raz większym zainteresowaniem. I to od dawna. W końcu portret ślubny babci i dziadka wiszący na honorowym miejscu w salonie można uznać za pierwowzór fotoobrazu, prawda?

W formie fotoobrazu można przygotować własne zdjęcia albo grafikę. Wiele ciekawych inspiracji znajdziesz na https://www.foto4u.pl/blog/kategoria/galerie.

Fakt, zdjęcia mają w sobie dużo uroku, ale prawdziwą furorę we wnętrzach robią teraz napisy i rysowane obrazki. A najlepsze jest to, że wzór fotoobrazu możesz zaprojektować sam. I to mi się bardzo podoba.

fot. www.foto4u.pl